mówię: mówcie

A: Styczeń i luty to dwa miesiące, w których prawdopodobnie wyczerpałam swój założony roczny limit na rozmowy z ludźmi.  Poważnie, w życiu tyle nie gadałam, nie analizowałam, nie byłam społecznie zmuszana, żeby werbalizować to, co mam w głowie. I to był jakby kosmos, który dużo mnie nauczył i wchodząc powoli w marzec, ściągam trochę kapelusz dla samej siebie za ten czas.

Rozmowa to naprawdę zanikająca sztuka, widzę to po sobie i po ludziach, których
w jakiś sposób mijam na co dzień. O tym, dlaczego tak się dzieje, powstało już pewnie kilka doktoratów, więc może trochę odkrywam Amerykę, ale może też jest to dobre miejsce i moment, żeby to powiedzieć jeszcze raz.

Bardzo nam się łatwo zapomina, używając wszelkiego rodzaju komunikatorów, jak fajnie jest w spokoju porozmawiać z bardzo żywym człowiekiem znajdującym się
na wyciągnięcie ręki. Zresztą, no nie ma co się dziwić, w trybie praca-dom, szczególnie w takiej Warszawie, po prostu gubi się na to czas albo ten czas wykorzystuje się
na Netflixa i czasem tak trzeba.

Razem z tym zapominamy, że rozmowa zwykle dużo otwiera w głowie; siedzenie z kimś mądrzejszym od siebie, bez notyfikacji na telefonie. Już samo wyjście z coraz bardziej powszechnie panującego narcyzmu i przyznanie, że ten naprzeciwko może wiedzieć więcej o niektórych sprawach to bardzo dużo i życzyłabym wszystkim nam pokory
i takich spostrzeżeń na ten rok i na zawsze.

http://thebodyisnotanapology.tumblr.com/

via http://thebodyisnotanapology.tumblr.com/

Odkąd przegaduję ważne dla mnie sprawy i nie kumuluję ich w sobie, jest mi łatwiej.
To trochę kwestia zmiany we mnie, ale też i tego, że nagle okazuje się, że z drugą osobą jest się w stanie wejść w dialog, bez trzymania pod skórą różnych strachów i problemów, które potem wybuchają tak czy siak i jest za późno na składanie słów do kupy. Z tego wychodzi, że są dwa warunki do spełnienia, żeby dobrze rozmawiać – otworzyć swoją głowę na mówienie i słuchanie, a drugi –  otoczyć się ludźmi, którzy potrafią zrobić
to samo dla Ciebie (i polecam też wyłączać powiadomienia na smartfonie, a o disruptive technology jeszcze tu będzie).

Podsumowując – mniej pierdolenia o rzeczach mało ważnych, a więcej rozmowy.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s